Villanette

Dachy

Dachy okiem architekta

Moje upodobanie do obmyślania  dachów  zaczęło się już na studiach, na zajęciach z geometrii wykreślnej,  w momencie,  w którym zrozumiałam,  że obrys nawet bardzo skomplikowanej bryły da się przekryć na wiele różnych sposobów.

Inspiracją jest dla mnie jednak nie geometria z jej prostoliniowymi i ściśle określonymi zasadami,  a swobodna, przyjazna człowiekowi natura.

W naturze zachwyca mnie płynność linii, wrażenie przytulności, jakie stwarzają obłe, kuliste kształty tworzone przez przyrodę.

Z tego powodu w swoich projektach unikam kanciastych i ostrych form, na ile to możliwe.

Staram się eliminować zwłaszcza kąty ostre, jako te najbardziej „kłujące” przestrzeń.

Giętkość linii w przypadku dachu najłatwiej jest uzyskać przy kształtowaniu  okapów.

Same płaszczyzny połaci pozostają wówczas płaskie – taki dach stosunkowo łatwo wykonstruować i pokryć,  choć i tak nie każdy wykonawca radzi sobie z wykończeniem deski okapowej i wykonaniem odwodnienia takiej połaci.

Z mojego doświadczenia wynika, że wielu fachowców przekonanych o swoich wysokich umiejętnościach niestety w zderzeniu z wymogami stawianymi przez wijące się okapy wykazuje zbyt mało precyzji i cierpliwości.

Właśnie dlatego ci, którzy sobie z takimi wyzwaniami  dobrze radzą, są na wagę złota.

Łukowaty okap z brzydką, niechlujnie wykonaną obróbką zraża inwestorów do takich rozwiązań, wygląda nieciekawie i zniechęca, zwłaszcza, kiedy wykonawca narzeka, ze to wina niewykonalnego projektu lub niewłaściwych materiałów…

Kolejny stopień trudności w konstrukcji i wykonawstwie to dach o połaciach nie będących płaszczyznami.

Moja pierwsza nieśmiała próba miała miejsce  w projekcie rezydencji Flamenco, gdzie „przemyciłam” jedno takie miejsce, w którym dach unosi się delikatną krzywizną, aby w ścianie pod okapem zmieściło się wyjście na taras.

 Po kilku latach powstał projekt Floro, gdzie już żadna z połaci dachu nie jest płaszczyzną. Realizacja projektu jest w toku, a ja czekam w napięciu na efekty.

Współczesna, bardzo powszechna moda na minimalizm i „betonizm”  sprawia, że wszystko, co w architekturze wykracza poza owe przyjęte normy estetyczne, jest piętnowane jako kicz i brak gustu.

W dobrym smaku postrzegane jest natomiast to, co proste, kanciaste, surowe, a ponadto tanie w budowie i łatwe w wykonaniu.

Jako architekt staram się nie ulegać tej modzie w nadziei, że są gdzieś odważni inwestorzy z fantazją i wykonawcy z wysokimi kwalifikacjami, którzy mają na tyle pewności siebie, aby odciąć się od wszechobecnej mody na bezpieczną nijakość i od krytycznych uwag  „znawców tematu” czy „życzliwej teściowej” ))

Katalogi wypełnione są dziś po brzegi projektami gotowymi, które różnią się między sobą jedynie ilością lukarn albo kształtem kolumienek przed wejściem,  setki takich projektów czekają na nabywcę i na realizację.

Proste, dwuspadowe dachy są najbardziej popularne,  chodź sądzę, że jest to wynikiem popytu na wszystko, co łatwe, tanie i szybkie w realizacji.

Pozostaje mieć nadzieję, że od czasu do czasu ktoś zechce jednak wyłamać się z tego powszechnego trendu I zwróci się ku bardziej fantazyjnym rozwiązaniom, bliższym naturze.

—————————————————————————————————————–

Z punktu widzenia Inwestora poddasze ma spełnić określone funkcje i zmieścić konkretną ilośc pomieszczeń o pewnej powierzchni, co ma oczywiście wpływ na konkretny układ połaci dachu.

Działa to dwukierunkowo, ponieważ czasem to kształt dachu wpływa na to, jakie będą pomieszczenia poddasza. Rozczłonkowanie dachowej bryły pozwala w pewien sposób pogodzić dążenie do zmieszczenia zaplanowanych funkcji przy zminimalizowaniu kubatury do ogrzewania.

Dobrze jest też wykorzystać wszystkie niskie rejony na wszelkiego rodzaju schowki, szafki, półki – każda przestrzeń może być wykorzystana.

Zawsze też można powiększyć optycznie przestrzeń poddasza, służy temu wiele zabiegów. Przede wszystkim jest to kolor: jasny, odbijający i wzmacniający światło. Pomagają też duże płaszczyzny lustrzane, i nie mam tu na myśli luster w grubych ramach, a płaskie, dopasowane do wnętrza tafle, umieszczane tak, by odbite światło wpadające przez okno kierować w bardziej mroczne rejony pomieszczenia.

Czasem dobre wrażenie robi rozpięcie folii sufitowej, lub umieszczenie zwierciadlanej tafli wprost na suficie – to pomaga zniwelować wrażenie zbyt niskiego pomieszczenia.

Dużo daje także umieszczenie świetlika w jakimś „strategicznym” miejscu, stosowanie lukarn z oknami lub dużych świetlików czy okien połaciowych. Coraz popularniejsze są także świetliki rurowe, wprowadzające światło za pomocą giętkiej rury w najbardziej karkołomnych poddaszowych warunkach.

 

Dwuspadowe połacie spotykane na każdym niemal kroku przestały być atrakcyjne.

Budowane wokół obiekty niewiele różnią się między sobą, zwykle kształtowane na rzucie prostokąta, kryte jak najprościej, nie przyciągają uwagi, nie zaciekawiają, nie wzbudzają żadnych emocji.

A domy powinny być jak ludzie, którzy je budują – każdy człowiek ma inne cechy i poglądy, inaczej się ubiera, inne lubi kolory.

Fantazyjne i nietypowe dachy wymagają od architekta wyobraźni przestrzennej i doświadczenia w ocenie możliwości konstrukcyjnych i wykonawczych.

Niezbędna jest do tego także kreatywność konstruktora , a na koniec- wysokie kwalifikacje i doświadczenie wykonawców.

Nie bez znaczenia jest także nastawienie inwestora. Nie każdy ma odwagę podkreślać swoją indywidualność poprzez dom, w którym mieszka, czy obiekt, do którego zaprasza na wypoczynek lub posiłek…

Przy dobrze narysowanej i opisanej konstrukcji nie jest problemem wykonanie najbardziej skomplikowanej więźby dachowej.

Kłopoty pojawić się mogą przy wykończeniach obróbką blacharską, , wykonaniu rynny krytej deską okapową czy też układaniu samej dachówki albo łupka w dzikim kryciu.

Z tego powodu, aby nie narażać się na straty finansowe lub na niezadowolenie z efektów pracy, należy wybranego wykonawcę poprosić o pokazanie wcześniejszych realizacji, nie ufając zapewnieniom słownym.

Wskazane jest także uzyskanie opinii od poprzednich inwestorów lub architekta.

                        Za oryginalność projektu i fachowość wykonania niestety trzeba zapłacić nieco więcej, niż normalnie, jednak w zamian otrzymuje się satysfakcję i poczucie indywidualności na wiele lat, co podnosi komfort życia i mieszkania.

Dach zaprojektowany w pracowni Villanette dla budynku ARMANDO, oprócz nietypowej, płynnej formy okapów charakteryzuje się lukarnami o opływowych kształtach. Ich zarys został dopasowany do wielkości pomieszczeń poddasza i potrzeb doświetlenia.

Na takich lukarnach dachówka czasami jest tylko ozdobą, a szczelność pokrycia zapewnia kilka warstw papy. Dla tego projektu najbardziej charakterystyczny jest jednak fragment dachu nad salonem, gdzie przeszklenie salonu unosi się ponad poziom antresoli i łączy z lukarną, stanowiąc oryginalnie ukształtowaną całość.

Górna część tego przeszklenia została uniesiona na tyle wysoko, aby osoby przebywające na antresoli mogły mieć kontakt wzrokowy z ogrodem i aby światło słoneczne docierało do górnej kondygnacji oraz schodów wewnętrznych.

Projekt AMADEO 2 także wyposażony jest w interesujący dach. Jego oryginalność polega na zastosowaniu rozległych, fantazyjnie ukształtowanych zadaszeń zewnętrznych tarasów.  Nadaje to budynkowi niepowtarzalną architekturę, tak jak w poprzednim przypadku wpisującą się w naturalne otoczenie przyrody.

Kompozycja płynnie kształtowanych okapów z podtrzymującymi je murkami i słupkami stanowi tutaj cechę charakterystyczną budynku.

Ciekawostką jest też ogromny świetlik wznoszący się łukowato nad kalenicą dachu. Umożliwia on docieranie promieni słońca do antresoli, na schody wewnętrzne i pośrednio do serca budynku – na pogranicze salonu i holu głównego, wydobywając rzeźbiarskie ich ukształtowanie. Motyw dużego świetlika zwieńczającego dach stosuję dosyć często.

Ciekawy Jest też dach na budynku ARIADNA oraz ARCADIO– swobodny, a jednocześnie bardzo klasyczny, przy czym ARCADIO wyposażony jest w bardzo atrakcyjny, ogromny tubowy świetlik.

Fantazyjny dach można zobaczyć także na budynku ARTEMIO czy AMAYA– tego typu dachy najładniej prezentują się jako kryte łupkiem lub dachówką  karpiówką, ponieważ karpiówka ma mały format i ładnie się układa na łukach, generując małą ilość cięć i odpadów.

Dla każdego dachu kluczowe jest zagadnienie estetycznego wykończenia okapów i podbitek.

Piękna, płynna linia deski okapów podkreślających dach  to wizytówka  budynku. Efekt końcowy świadczy o umiejętnościach projektowych architekta, odwadze inwestora i szczególnie – o doświadczeniu wykonawcy.

mgr inż. arch. Dagmara Obłuska
Architekci Villanette
tel. 601939355
www.villanette.pl
www.facebook.com/ArchitekciVillanette